Mercedes GLA 220 4Matic – Test

Mercedes_GLA_test

Sam nie wiem jak traktować Mercedesa GLA

Oczywiście, prześwit jest nieco większy niż w przypadku A-klasy. Nadwozie z kolei, spłaszczone zostało do tego stopnia, że całkowita wysokość auta nie jest szczególnie duża.

Mercedes_GLA_9

Nazewnictwo wskazuje, że model należy do rodziny G, a więc SUV-ów i crossoverów spod znaku srebrnej gwiazdy. Hmmm… A jeździ jak usportowiony hatchback (to akurat duży komplement) i w teren raczej nie wyjedzie (dalej niż kilkaset metrów od utwardzonych dróg).

GLA, kim Ty tak naprawdę jesteś?

Czy masz jakiś głębszy sens? Oczywiście, skoro mały Mercedes sprzedaje się nieźle, to pytanie jest retoryczne. GLA na ulicach nie brakuje, mimo że jest to modne, niezbyt praktyczne auto. No właśnie… Ani przestrzeń w środku, ani przestrzeń bagażowa nie należą do największych. Powiedzmy sobie szczerze – GLA jest po prostu ciasne. Z ciemną podsufitką i sportowymi fotelami wręcz klaustrofobiczne, ale w sposób, do którego łatwo się przyzwyczaić. Niemiecki crossover sprawia, że siedzi się w nim jak w czołgu. Wyjątkowo wysoko poprowadzona linia szyb ogranicza widoczność i daje poczucie, że siedzimy w sportowo usposobionym samochodzie.

Mercedes_GLA_1

Skłamałbym pisząc, że to nieprawda. Tak, mówcie co chcecie, ale dla mnie GLA jest dość sportowy, zwłaszcza jak na model z oznaczeniem zaczynającym się od litery „G”. Jest sztywny (czasem nieco zbyt sztywny), z dwu-litrowym benzyniakiem dynamiczny i prowadzi się jak po sznurku. Kto by pomyślał?

Mercedes_GLA_8

GLA wygląda dobrze. I równie dobrze jeździ.

Nadsterowność? Z pewnością jej tu nie uświadczycie. Podsterowność? Może się zdarzyć, jeśli przesadzicie. Ale, by przesadzić za kierownicą GLA trzeba się naprawdę postarać. Auto nie kusi szczególnie intensywnie do szaleństw, ale gdy postanowimy już zaprowadzić Mercedesa w okolice jego (i swoich) limitów, okaże się, że jak przystało na tak dojrzałą markę, Merc nie miewa głupich pomysłów, nie strzela fochów i jest bardzo posłuszny.

Wrażenia z jazdy polepsza znakomita, przeszczepiona wprost z większych modeli kierownica. Na niekorzyść działają przeciętnie podpierające ciało w zakrętach fotele. Są jednak wygodne, o czym przekonałem się w trasie. Jeśli już mówimy o autostradzie, warto wspomnieć, że w kokpicie jest bardzo cicho. Niezależnie od tego, czy jedziemy 100, 120 czy 180 km/h.

Mercedes_GLA_15

Napęd na 4 koła jest tu raczej od tego, by szybko popchnąć z miejsca 1,5 tony masy i zapobiegać mieleniu kołami, gdy tylko spadnie kilka kropel deszczu. W zakrętach jego użyteczność jest zauważalna, a w terenie, powiem zupełnie szczerze, nie próbowałem. Ani razu w ciągu mojego testu nie zdarzyło się zerwać przyczepności. Za hamowanie odpowiadają w testowanym egzemplarzu nawiercane tarcze, będące częścią pakietu AMG. Siła hamowania – na piątkę. Podatność na przegrzanie – bardzo znikoma.

Mercedes_GLA_17

Skrzynia biegów to 7-stopniowa dwusprzęgłówka, która zachowuje się w bardzo typowy sposób. W skrócie, zmienia biegi bardzo szybko, zazwyczaj dobiera mądrze przełożenia, tylko miewa drobne problemy z kulturą pracy (czkawki, nie zawsze w 100% płynne ruszanie z miejsca). Rzeczy do wybaczenia, tym bardziej, że w duecie z dwulitrowym, 184-konnym silnikiem tworzy zgrany zespół. Łopatki pod kierownicą są ok, czasem nawet przyjemnie pozmieniać nimi biegi. Aha, i ten selektor skrzyni przy kierownicy to świetne rozwiązanie. Po przesiadce z nowego Mercedesa do innego auta z automatem, można dojść do wniosku, że wajcha na samym środku tunelu to dość przestarzałe rozwiązanie. Czy inni producenci to czytają?

Mercedes_GLA_11

Wnętrze – wspomniałem, że jest ciasne. Kilka akapitów później nadal tak uważam, ale żeby się nie powtarzać mogę wspomnieć o jego jakości. Generalnie, nie wyróżnia się moim zdaniem ani pozytywnie ani negatywnie. Po prostu jest w porządku, z drobnymi wyjątkami, takimi jak lekko trzeszczący ekran od systemu infotainment. W tak skonfigurowanej wersji mamy nieco Alcantary, ładne przeszycia i ciemną podsufitkę. Masywne słupki sprawiają, że widoczności jest tu jak na lekarstwo.

Mercedes_GLA_6

Zastrzeżenia można mieć do obsługi „tabletu” infomediów. Naprawdę, wymaga to sporo przyzwyczajenia i nie jest do końca intuicyjne. Rozwiązanie jakie proponuje w „tańszych” modelach Mercedes wymagałoby lekkiego odświeżenia.

A przy okazji… Choć Mercedesa nigdy nie miałem, tak się złożyło, że jakiś czas temu swoją pracę licencjacką pisałem właśnie o tej marce. Tak, obroniłem ją.

IMG_3881

 

Reszta ergonomii bez zastrzeżeń.

Cieszą miękkie boczki drzwi, a na konsoli środkowej miejsce stosunkowo dobrze dostosowane do odłożenia telefonu. Zegary są typowe dla młodych Mercedesów i bardzo mi się podobają. Przy okazji, poniżej możecie zobaczyć jakie obroty trzyma Mercedes na ostatnim, siódmym biegu przy 120 km/h. Co do zużycia paliwa – nie jest najgorzej. Około 10 litrów w mieście, 8,5 na autostradzie i 7 na drogach krajowych.

GLA zegary

No to jak z tym GLA jest? Ma sens?

Oczywiście, pragmatycznie podchodząc do sprawy, jest wiele sensowniejszych aut w cenie Mercedesa GLA. Podstawowy GLA 180 ze znanym, 122-konnym silnikiem benzynowym to wydatek 124 300 zł. Sporo, bo to naprawdę niewielkie auto. (Możecie mieć za to Giulię) Testowany 220 4Matic wymaga wyłożenia 152 600 zł, ale napęd na 4 koła, mocny silnik i automat są warte dopłaty. Gwoli formalności – sprint do setki zajmuje tej konfiguracji 7,1 sekundy.

Mercedes_GLA_14

Koniec końców, niemiecki crossover (Mercedes w cenniku tytułuje go SUV-em) przekonał mnie do siebie, choć przyznam, że nasze relacje wymagały kilkudziesięciu kilometrów „dotarcia”.

Najprzyjemniej podróżuje się nim w trasie, mimo niewielkich wymiarów, a największe zalety jego układu jezdnego ujawniają się na ciasnych zakrętach, a nie na polnych drogach.

Mercedes_GLA_2

Modny – to na pewno. I chyba przede wszystkim. Nie sposób odmówić mu stylu, a jeśli komuś zależy po prostu na dobrym prowadzeniu to zawsze może wybrać A klasę. W swojej klasie jest jednak jedną z najciekawszych pozycji.

Mercedes_GLA_13 Mercedes_GLA_5

Cena: około 170 tys. złotych / od 124 300 zł (najtańszy GLA 220 122 KM)
Moc testowanego egzemplarza: 184 KM
Napęd: na obie osie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *